wtorek, 13 grudnia 2011
czy dzięcioł może mieć wstrząs mózgu?
...może, czy nie może? O to jest pytanie. Czy ktoś się z Was nad tym zastanawiał? hmmm.... ja nigdy nie, chociaż pierwszą myślą, jaką na myśl ;) (myśl na myśl...hehe) przychodzi jest, czy temu biednemu ptaszkowi nic się w głowie nie poprzestawia od takiego walenia w drzewo. Cóż... ciekawe.
właśnie i tu wszystko się wyjaśnia :) ...
...ale co walenie dziobem w drzewo ma do biegania? Jak to co, nie nie walnąłem w nic głową, czuję się dobrze, nic mi się na razie (odpukać...) nie stało, ale... Na niedzielny trening pojechałem sobie do... tak, do Dębek, ponieważ kocham to miejsce w każdej porze roku. W lecie, jak jest tam full ludzi, a żaby było śmieszniej plaże są puste, wystarczy tylko przemieścić się jakiś kilometr na zachód (uwaga na golasów!). Uwielbiam to miejsce wiosną, jak wszystko budzi się do życia, jesienią kiedy jest mokro, brzydko, i bardzo, bardzo ale to bardzo wietrznie i zimą, kiedy cała plaża zasypana jest śniegiem i lodem. Dębki, to Dębki i wszystko jasne.
...ale co walenie dziobem w drzewo ma do biegania? Jak to co, nie nie walnąłem w nic głową, czuję się dobrze, nic mi się na razie (odpukać...) nie stało, ale... Na niedzielny trening pojechałem sobie do... tak, do Dębek, ponieważ kocham to miejsce w każdej porze roku. W lecie, jak jest tam full ludzi, a żaby było śmieszniej plaże są puste, wystarczy tylko przemieścić się jakiś kilometr na zachód (uwaga na golasów!). Uwielbiam to miejsce wiosną, jak wszystko budzi się do życia, jesienią kiedy jest mokro, brzydko, i bardzo, bardzo ale to bardzo wietrznie i zimą, kiedy cała plaża zasypana jest śniegiem i lodem. Dębki, to Dębki i wszystko jasne.
Wracając do Dębek, odpaliłem auto i pocisnąłem ile siły w nodze do tej nadmorskiej miejscowości turystycznej, gdzie nie było widać żywego ducha. Zaparkowałem na samym końcu drogi, tuż przed mostkiem i ruszyłem czerwonym szlakiem w stronę Białogóry. Polecam szczególnie ten szlak, który wiedzie lasem, słychać huk morza i wiatr gnący konary i gałęzie drzew.

prosto na Białogórę, w prawo na plażę i do ujścia rzeki Piaśnicy
to zdjęcie chyba często pojawiało się na moim blogu, wejście numer 24.
Zacząłem sobie dreptać przed siebie, spokojnie, z nóżki na nóżkę, z uśmiechem na twarzy czerwonym szlakiem i przypominałem sobie czasy, kiedy w tamtych lasach ścigałem się w orienteeringu. O ile mnie pamięć nie myli, biegaliśmy na mapach: Bezimienna, Białogóra, Górczyn :) To były czasy...
coś troszkę wylało...
jedno z wejść na plażę
nie mam pojęcia, co to jest, ale fajnie się prezentowało w lesie
...wracając do dzięciołów, czerwony szlak po pewnym czasie przechodzi w ścieżkę edukacyjną, pełną tablic i opisów z życia lasu. Możemy się dowiedzieć, jak wyglądają uprawy leśne, jakie drzewa rosną, jakie roślinki kwitną oraz jakie zwierzaki można spotkać zapuszczając się w leśną otchłań ;)

dzikie kobry i anakondy - uwaga!

kameleony, warany z Białogóry i takie tam ;)

bóbr jest zły,
bóbr jest wredny,
bóbr ma bardzo ostre zęby,
kto spotyka w lesie bobra,
niech na drzewo zmyka... dobra?!

hieny i psy dingo

takie tam borsuki :)
można więc przyjemne z pożytecznym za jednym sumptem ogarnąć, doskonałe miejsce żeby wybrać się tam z dzieciakami i w naprawdę bardzo sympatycznych okolicznościach przyrody spędzić miły dzień, możne oczywiście jak ja pobiegać po lesie :)
tu kończy się ścieżka edukacyjna ale, żeby nie było, tu nie skończyłem mojego wybiegania, puściłem się dalej w las, na początku szeroką i elegancką ścieżką, która po pewnym czasie stawała się coraz węższa i węższa...
rezerwat przyrody
przez wrzosowisko
z górki na pazurki
droga równoległa do plaży, rewelacyjne miejsce na trening

pusta plaża, wydmy, Bałtyk...

Piętaszek
...nie ma jak pusta plaża :)
kijek na środku plaży
ujście rzeki Piaśnica
co tu więcej pisać, rewelacyjne miejsce na dłuższe wybieganie, ja co prawda zrobiłem tylko 15km, ale można śmiało polecieć 20, 25 i więcej a wszystko w podobnym nadmorskim klimacie. Do Dębek mam nadzieję, jeszcze niedługo podjadę, mam nadzieję że w któryś z weekendów będzie wiało z północy, przynajmniej 9-10... będzie się działo :)
poniedziałek, 12 grudnia 2011
GPX Sztumu w Biegach Przełajowych - 10.12.2011
foto: www.grupamalbork.pl
W sobotę startowałem w Sztumie w pierwszym biegu z cyklu GPX Sztumu w Biegach Przełajowych. Pojechałem tam generalnie po lekcję pokory i wielkiego kopa w zadek z hasłem "weź się do roboty" i tak się stało :) Do Sztumu pojechaliśmy z Andrzejem w sobotę z rana i spokojnie dojechaliśmy na miejsce zawodów po drodze zabierając Teścia.
foto: www.grupamalbork.pl
foto: www.grupamalbork.pl
foto: www.grupamalbork.pl
i ruszyliśmy z Andrzejem na rozgrzewkę, jedno okrążenie wokół jeziora (4,7km) w zupełności wystarczyło.
O 11:45 wiara ruszyła... a ja wlokłem się za nimi :) Nie zerkałem ani na puls, ani na międzyczasy, biegłem chyba najszybciej jak na tą chwilę potrafiłem :) Lekko nie było... jak to na mecie skomentował teść,
"W Suszu po triathlonie, wyglądałeś lepiej..." więc to mówi samo za siebie.
O 11:45 wiara ruszyła... a ja wlokłem się za nimi :) Nie zerkałem ani na puls, ani na międzyczasy, biegłem chyba najszybciej jak na tą chwilę potrafiłem :) Lekko nie było... jak to na mecie skomentował teść,
"W Suszu po triathlonie, wyglądałeś lepiej..." więc to mówi samo za siebie.
foto: www.grupamalbork.pl

foto: www.grupamalbork.pl

foto: www.grupamalbork.pl
...dobiegłem chyba na 15 pozycji i przegrałem z kilkoma chłopakami, z którymi regularnie wygrywałem, ale tak miało być :) Śr na km wyszła masakrycznie masakryczna bo 3'30/km, ale na więcej nie było mnie stać. Z pozostałych parametrów na ciekawość zasługuje HR, gdyż średnie wyszło 194 a maksymalne 204 :) widać, że pomimo 31 wiosen na karku potrafię wkręcić się jeszcze na wysokie obroty.
Kolejny bieg w Sztumie 14 stycznia i mam nadzieję, że będę wtedy znacznie lepiej przygotowany :)
Kolejny bieg w Sztumie 14 stycznia i mam nadzieję, że będę wtedy znacznie lepiej przygotowany :)
czwartek, 8 grudnia 2011
mikołajki na sportowo z gosirem
Szósty grudnia chyba wszystkim kojarzy się z Mikołajem, pamiętam za czasów młodości, szczotkowałem buty żeby rano, jak się obudzę znaleźć w nich drobne upominki od Mikołaja i w sumie jest tak do dziś :) Z pewną nutka niepewności rano zaglądam, czy siwobrody nie zostawił czegoś w moich butach, ale ostatnio różnie z tym bywa. Może nie jestem za grzeczny, może butów nie mam zbyt czystych a może mam ich za dużo... bo samych butów do biegania jest kilkanaście par i walają się po całym domu, od łazienki, przez korytarzyk po balkon... a zazwyczaj nie są one zbyt czyste ;)
W tym roku, tradycyjnie zorganizowaliśmy na naszych obiektach Mikołajki na sportowo, w których udział wzięło sporo dzieciaków z okolicznych osiedli a przygotowaliśmy dla nich różne sportowe atrakcje...
W tym roku, tradycyjnie zorganizowaliśmy na naszych obiektach Mikołajki na sportowo, w których udział wzięło sporo dzieciaków z okolicznych osiedli a przygotowaliśmy dla nich różne sportowe atrakcje...
możliwość obejrzenia profesjonalnego samochodu rajdowego
kolorowe baloniki
mega piłkarzyki
zwiedzanie Stadionu Miejskiego
uroczyste zaświecenie lampek na choince
mega klocki
które cieszyły się ogromną popularnością
opony zimowe rajdowej Hondy
ścianka wspinaczkowa
przejażdżki quadem
walki gladiatorów
...i kilka innych atrakcji. Festyn zorganizowaliśmy na jednym z naszych obiektów, czyli stadionie miejskim w Gdyni, którego historia sięga dawnych lat Gdyni, nawiązując do świetności Stoczniowego Klubu Sportowego BAŁTYK Gdynia, na którego mecze wiele lat chodziłem.
Więcej fotek znajdziecie na naszej stronie internetowej www.gosirgdynia.pl, na którą serdecznie zapraszam.
Więcej fotek znajdziecie na naszej stronie internetowej www.gosirgdynia.pl, na którą serdecznie zapraszam.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Kontakt
Twój osobisty trener...
Szukasz pomocy w sprawach treningu biegowego?
Nie wiesz, jak zacząć, jak poprawić swoje rekordy życiowe, każdy trening staje się monotonny, nudny a czasy w kolejnych zawodach nie poprawiają się?
Może jesteś początkującym biegaczem i nie wiesz od czego zacząć?
Dobrze trafiłeś!
Napisz do mnie
Nie wiesz, jak zacząć, jak poprawić swoje rekordy życiowe, każdy trening staje się monotonny, nudny a czasy w kolejnych zawodach nie poprawiają się?
Może jesteś początkującym biegaczem i nie wiesz od czego zacząć?
Dobrze trafiłeś!
Napisz do mnie
TEST BIEGOWY
Jeżeli nie wiesz jak trenować, natłok informacji o strefach HR, HRmax, HRR, VO2max itp powoduje u Ciebie ból i zawroty głowy a sport tester wciąż piszczy i świeci podając co chwilę sprzeczne informacje, pomyśl nad wykonaniem profesjonalnego TESTU BIEGOWEGO mającego na celu dokładne wyznaczenie "zakresów treningowych" w oparciu o pomiar zakwaszenia i tętna.
Jestem do dyspozycji i czekam na kontakt!
Jestem do dyspozycji i czekam na kontakt!
z nimi współpracuję...



































