sobota, 19 marca 2011
WB3


Dziś po raz pierwszy od... września :) biegałem WB3, czyli popularnie mówiąc trzeci zakres. Pierwotnie miał być sprawdzian (test biegowy), ale nie było odpowiednich warunków pogodowych, by móc przeprowadzić taki test. W każdym razie planowałem polecieć spokojnie, lekko progresywnie lecz lekko nie wyszło :) Biegałem na odcinku 1,5km w jedną i 1,5km w drugą stronę, zaliczając po drodze... półkilometrowy prawie podbieg i nawrót o 180 stopni :) tak, że czasy osiągnięte na tych odcinkach nie są aż tak miarodajne.
Kilka wykresów obrazujących ten trening:
wysokość / dystans
różnica wysokości
tempo / dystans
czas w strefach: pod górę, płasko, z góry
Czyli ni jak ma się taki trening do biegania po bieżni czy płaskim i prostym odcinku. Spowodowane jest to tym, że raz nie ma czasu żeby jeździć i szukać stadionu, dwa nawet jakbym pojechał na siłę do Pucka czy Rumi to w Pucku wywiałoby mnie za wszystkie czasy a w Rumi utonąłbym w błocie a trzy to fakt że na zawodach nigdy nie będzie płasko, prosto, równo i bezwietrznie.
Jak to wygląda tętnowo, oczywiście "wysoko, bo był to pierwszy "mocny" trening i dokładnie widać tu, że HR rośnie, rośnie, rośnie do połowy następnie delikatnie spada i znów na podbiegu rośnie. Nie ma ostrego przejścia wykresu w górę i można zaobserwować stan st-st, czyli stabilizacji funkcjonalnej.
Na tym treningu najważniejsze było samopoczucie, dopiero następną sprawą było tętno i zakwaszenie, które oscylowało wysoko, nawet za wysoko jak na te prędkości bo w granicach 5,5mmol/l ale akurat w tym przypadku jest to całkowicie wytłumaczalne i nie trzeba się tym martwić.
Pierwsza trójka wyszła w 10:40 na HRavg 181, druga również w 10:40 na HRavg 182 a ostatnia w 10:52 (specjalnie zwolniłem) i tu HRavg = 179. Na koniec wykonałem 3 razy 1 minuta luźnego, swobodnego biegu po 330-320m a mleczany spadły do 5,1 mmol/l (niedawno przy tej prędkości miałem ponad 8mmol/l).
Na koniec treningu dostałem miłą informację od jednego z moich podopiecznych, który szykuje się do maratonu w Paryżu a startował na Maniackiej Dziesiątce "33:12 :-)" czyli nowa życiówka i to z roboty do maratonu, biegana bez żadnego tempa z samych kilometrów, spokojnego WB2 i siły biegowej :)
...to tak na podsumowanie :)
...dziś o 21:30 uczta dla oka... KSW 15, czyli MMA w najlepszym wydaniu!!! Będzie się działo!
Kontakt
Twój osobisty trener...
Szukasz pomocy w sprawach treningu biegowego?
Nie wiesz, jak zacząć, jak poprawić swoje rekordy życiowe, każdy trening staje się monotonny, nudny a czasy w kolejnych zawodach nie poprawiają się?
Może jesteś początkującym biegaczem i nie wiesz od czego zacząć?
Dobrze trafiłeś!
Napisz do mnie
Nie wiesz, jak zacząć, jak poprawić swoje rekordy życiowe, każdy trening staje się monotonny, nudny a czasy w kolejnych zawodach nie poprawiają się?
Może jesteś początkującym biegaczem i nie wiesz od czego zacząć?
Dobrze trafiłeś!
Napisz do mnie
TEST BIEGOWY
Jeżeli nie wiesz jak trenować, natłok informacji o strefach HR, HRmax, HRR, VO2max itp powoduje u Ciebie ból i zawroty głowy a sport tester wciąż piszczy i świeci podając co chwilę sprzeczne informacje, pomyśl nad wykonaniem profesjonalnego TESTU BIEGOWEGO mającego na celu dokładne wyznaczenie "zakresów treningowych" w oparciu o pomiar zakwaszenia i tętna.
Jestem do dyspozycji i czekam na kontakt!
Jestem do dyspozycji i czekam na kontakt!
z nimi współpracuję...
Blog Archive
-
▼
2011
(172)
- ► października (12)
-
▼
marca
(16)
- kilka miłych słów :)
- 6. półmaraton warszawski... w kilku zdaniach ;)
- sportowiec czy oszust?
- tri
- pierwszy start w 2011 roku...
- cross smętowski
- kilka porad przed "połówką" ;)
- WB3
- Trening Iwony
- zmęczenie materiału
- Rekord Świata...
- Zaczął się kolejny miesiąc treningów. Luty zalicz...
- TREK
- finisz w triathlonie...
- astma
- Zatoka Gdańska, odsłona 2.
-
►
2010
(221)
- ► października (10)